Kosmos, w sensie Wszechświat, czyli tak naprawdę wszystko, a więc Kosmos, którym to terminem dla potrzeb dyskusji określmy przestrzeń znajdującą się poza Ziemią, matką naszą. Zatem Kosmos niesie ze sobą wiele niespodzianek, w tym przyjemnych. Koledzy wczoraj powiedzieli: Astronomowie namierzyli międzygwiezdną kometę, która przybyła do Układu Słonecznego i jest pełna alkoholu. Może to jakaś międzygwiezdna wielopokoleniowa prywatka podróżuje i za chwilę zawita do nas by uzupełnić asortyment. Albo odpalić nam trochę asortymentu, skoro jest jego pełna. Ale jest jeszcze większa niespodzianka. Jeden astronom, parę lat wstecz, odkrył w gwiazdozbiorze Łabędzia, obłok składający się z czystego asortymentu i obliczył, z pewnym przybliżeniem, tak do pół litra na głowę, że asortymentu stamtąd starczyłoby do końca Wszechświata dla wszystkich ziemian, oraz niemowlaków, kobiet ciężarnych i młodzieży małoletniej, a nawet by jeszcze dla nas trochę zostało...