PodcastsGeestelijke gezondheidZwierciadło Podcasty

Zwierciadło Podcasty

Zwierciadło
Zwierciadło Podcasty
Nieuwste aflevering

349 afleveringen

  • Zwierciadło Podcasty

    „Trzeba mieć dobry nastrój, żeby rozdawać uśmiechy”. Magdalena Różczka o tym, żeby pomagać trzeba mieć spokój w sobie | „Ukryte piękno”, odc. 22

    22-04-2026 | 48 Min.
    Osoby, które pomagają, muszą mieć spokój w sobie. Muszę mieć balans. To bardzo ważne, żeby dbać o siebie i to mogą być małe rzeczy - mówi Magdalena Różczka w 22. odcinku podcastu „Ukryte piękno” Anny Augustyn-Protas. - To tak, jak z tą zakładaniem maski w samolocie: najpierw sobie, a potem dziecku – dodaje Anna Wiśniewska, prezeska zarządu VeloLeasing. Rozmowa pokazuje, że pomaganie w Polsce przeszło cichą transformację. Z odruchu serca stało się działaniem, które wymaga strategii, odporności i… zdrowego egoizmu. Sponsorem odcinka podcastu jest VeloBank.
    Pomaganie nie zniknęło, zmieniło tylko formę. Dziś, w świecie nadmiaru bodźców i nieustannego pośpiechu, dobro nie krzyczy – działa ciszej, uważniej, bliżej człowieka. W podcaście „Ukryte piękno” Anna Augustyn-Protas rozmawia z Magdaleną Różczką i Anną Wiśniewską z VeloLeasingu o tym, jak dziś wygląda pomaganie – i dlaczego, mimo wszystko, wciąż ma sens.
    Czy nadal chce nam się pomagać?
    Jak Polacy podchodzą do akcji charytatywnych? Nie przestaliśmy być wrażliwi, ale na pewno jesteśmy zmęczeni. Codziennie widzimy dziesiątki próśb o wsparcie. Historie, które poruszają – i takie, które zaczynają się zlewać w jedną. W tym szumie łatwo się wycofać albo pomagać tylko na chwilę. Jednak dobro nie znika, tylko zmienia tempo. Może jest mniej spektakularne, za to bardziej świadome.
    „Dobro wraca. Traktuj innych tak, jak chciałabyś być traktowana” – mówi Anna Wiśniewska, prezeska zarządu VeloLeasing i choć zdanie to brzmi jak coś, co znamy od dawna, dziś nabiera nowego znaczenia – jako przypomnienie, że pomaganie nie musi być wielkim gestem. Może być codzienną postawą.
    Ciche historie, które zostają na zawsze
    Są opowieści, które trudno unieść – i takie, których nie da się zapomnieć.
    „1 na 100 dzieci jest w pieczy zastępczej. Już dawno określenie: dzieci niczyje nie funkcjonuje, to są nasze dzieci, nasza przyszłość” – przypomina Magdalena Różczka, aktorka i założycielka fundacji „Ukochani”, której celem jest pomoc w znalezieniu rodzin zastępczych dla potrzebujących dzieci.
    Za zdaniem Magdy kryje się coś więcej niż statystyka, bo to zmiana myślenia: od dystansu – do odpowiedzialności.
    Pomagać mądrze, czyli jak?
    Czy pomaganie można „zorganizować”? Odpowiedź nie jest prosta. Chodzi raczej o uważność oraz o to, żeby pomoc była realna, dopasowana, długofalowa.
    Coraz częściej włączają się w to także firmy – nie po to, by „zarządzać dobrem”, ale by dać mu przestrzeń i narzędzia do działania. W VeloBank rozwija się wolontariat pracowniczy: ludzie angażują się w konkretne działania, pomagają szukać rodzin zastępczych, wspierają fundacje. To inny rodzaj pomagania, bardziej cichy, ale przez to często skuteczniejszy.
    Czy pomaganie czegoś od nas chce?
    Czy powinniśmy oczekiwać „dziękuję”? Pytanie Anny Augustyn-Protas dla wielu z nas brzmi znajomo. Bo pomaganie nie zawsze przynosi natychmiastową satysfakcję. Czasem jest niewidoczne. Czasem niedocenione. Jak zgodnie przyznają gościnie: lepiej nie oczekiwać wdzięczności, tylko... zadbać o siebie. Bo jak mówi Różczka – „trzeba mieć dobry nastrój, żeby rozdawać uśmiechy”.
    Może więc pomaganie nie jest o tym, co dostajemy w zamian. Tylko o tym, kim się stajemy po drodze.
    Pomaganie zaczyna się od siebie
    Nie ma pomagania bez równowagi - niby oczywiste, ale dla wielu trudne do wcielenia w życie. „Osoby, które pomagają, muszą mieć spokój w sobie. Żeby pomagać potrzeba balansu. To bardzo ważne, żeby dbać o siebie. To mogą być małe rzeczy” – mówi Magdalena Różczka.
    Brzmi prosto, ale w praktyce bywa rewolucyjne. Bo przez lata przyzwyczailiśmy się myśleć, że pomaganie oznacza dawanie siebie „ponad miarę”. Tymczasem – jak zauważa Anna Wiśniewska – to działa inaczej: „to tak, jak z zakładaniem maski w samolocie: najpierw sobie, a potem dziecku”.
    To nie egoizm, ale warunek, żeby w ogóle mieć co dawać.
    Bo może właśnie dziś – bardziej niż kiedykolwiek – pomaganie nie polega na ratowaniu świata, tylko na byciu dla siebie nawzajem.
    Sponsorem odcinka podcastu jest VeloBank.
  • Zwierciadło Podcasty

    „Każdy z nas myśli, że jest dobrym kierowcą i dobrym kochankiem”. Dlaczego tak łatwo tracimy cierpliwość za kierownicą i jak to zmienić? I Wszystkimi zmysłami

    22-04-2026 | 56 Min.
    Wydaje nam się, że prowadzimy samochód. Tymczasem bardzo często to nasze emocje, napięcia i nawyki prowadzą nas. W podcaście „Wszystkimi zmysłami” Monika Sobień-Górska rozmawia z instruktorami techniki jazdy – Maciejem Bocheńskim i Adamem Bernardem – o tym, co naprawdę decyduje o bezpieczeństwie na drodze. I dlaczego zanim przekręcimy kluczyk, powinniśmy zajrzeć… w siebie. Sponsorem podcastu jest Tor Modlin.
    Kierowca to nie tylko technika
    Prowadzenie auta to niewyłącznie zestaw umiejętności technicznych, a przede wszystkim stan, w jakim wsiadamy za kierownicę. „Kierujemy samochodem tak, jacy sami jesteśmy” – podkreśla Adam Bernard, dyrektor ds. szkoleń - instruktor techniki jazdy w Tor Modlin. Jeśli jesteśmy rozproszeni, zmęczeni albo sfrustrowani – nasza jazda będzie dokładnie taka sama.
    Podobnie, jeśli jesteśmy przekonani o tym, że nasza technika jest nienaganna. Zbytnia pewność swoich umiejętności na drodze też może być zgubna, o czym dalej. A jak pokazują badania w Polsce pokazują, że aż dziewięciu na dziesięciu kierowców w Polsce uważa się za dobrych. Jednak kiedy oceniamy innych, liczba ta spada do pięciu na dziesięciu.
    „Są dwa stereotypy: każdy z nas jest dobrym kierowcą i dobrym kochankiem” – komentuje z uśmiechem Maciej Bocheński, dyrektor ds. sportu i eventów - instruktor techniki jazdy.
    Stres, pośpiech i cienka granica między kontrolą a chaosem
    Codzienność za kierownicą to presja czasu, korki, bodźce. I emocje, które często wymykają się spod kontroli. „Dlaczego tak łatwo tracimy cierpliwość za kierownicą?” – pyta prowadząca, Monika Sobień-Górska. Odpowiedź nie jest prosta, ale doświadczenie instruktorów pokazuje jedno: samochód działa jak wzmacniacz.
    To, co w życiu codziennym tłumimy, na drodze potrafi eksplodować.
    Zmęczenie – cichy sabotażysta
    Niebezpieczeństwo na drodze rzadko wygląda spektakularnie. Częściej jest ciche i niezauważalne. Zmęczenie, rozproszenie, nadmiar myśli. Kierowca, który formalnie „jedzie dobrze”, ale jego uwaga dryfuje.
    Telefon, rozmowa, lista rzeczy do zrobienia – wszystko to odbiera nam zasoby poznawcze. I choć wielu kierowców wierzy, że potrafi je podzielić, rzeczywistość bywa bezlitosna.
    Między lękiem a nadmierną pewnością siebie
    Jedno z kluczowych pytań tej rozmowy brzmi: kto jest bardziej niebezpieczny – kierowca przestraszony czy zbyt pewny siebie?
    Odpowiedź nie jest jednoznaczna, jednak nasi eksperci wskazują na nadmierną pewność siebie, bo prowadzi do brawury oraz ignorowania ryzyka. Lęk, choć potrafi paraliżować i opóźniać reakcje, jest mniej groźny w skutkach, bo taki kierowca zawsze jedzie wolno i ostrożnie. Najbezpieczniejsza oczywiście jest trzecia droga: świadomość. Świadomość swoich ograniczeń, ale też realna ocena sytuacji. To ona odróżnia dobrych kierowców od przeciętnych. Nie chodzi o perfekcję techniczną, ale o zdolność do bycia tu i teraz.
    Dobrostan jako element bezpieczeństwa
    Najważniejszy wniosek z tej rozmowy wybrzmiewa jasno: bezpieczeństwo na drodze zaczyna się dużo wcześniej niż w momencie uruchomienia silnika. To, jak śpimy, jak odpoczywamy, jak radzimy sobie ze stresem – wszystko to „wsiada” z nami do samochodu. A mimo to rzadko myślimy o dobrostanie jako o elemencie bezpieczeństwa drogowego. Może czas to zmienić. Bo być może najprostsza i najskuteczniejsza rada brzmi: zanim ruszysz – sprawdź nie tylko paliwo i lusterka. Sprawdź siebie.
    Warto też pamiętać o tym, że pewność siebie za kierownicą nie zawsze przychodzi wraz z odebraniem prawa jazdy. Umiejętności prowadzenia auta – zwłaszcza w trudnych warunkach czy nieprzewidzianych sytuacjach – warto regularnie rozwijać. Dlatego dobrym krokiem może być skorzystanie z profesjonalnych kursów doszkalających, takich jak te oferowane przez Tor Modlin. To szansa, by pod okiem ekspertów przećwiczyć reakcje w sytuacjach kryzysowych, poprawić technikę jazdy i po prostu poczuć się pewniej na drodze – niezależnie od tego, jak długo mamy już prawo jazdy.
    Sponsorem podcastu jest Tor Modlin.
  • Zwierciadło Podcasty

    „Utrata włosów świadczy o naszej historii sprzed kilku miesięcy”. Dr Claudia Musiał o tym, że skóra głowy starzeje się szybciej niż twarz | „Jak zdrowie”, odc. 14

    20-04-2026 | 1 u. 3 Min.
    - Moja pierwsza konsultacja trychologiczna trwa dwie godziny - mówi dr n. med. Claudia Musiał w podcaście „Jak zdrowie” Anny Augustyn-Protas i przekonuje, że jest swego rodzaju detektywem, gdy analizuje, co przyczyniło się u pacjenta do łysienia albo spadku jakości włosów. To opowieść o stresie, nawykach, błędach pielęgnacyjnych i o tym, że skóra głowy starzeje się szybciej, niż chcemy przyznać. Sponsorem odcinka podcastu jest marka Carein, producent celowanych dermosuplementów wspierających kondycję skóry i włosów.
    Lśniące, gęste, „zdrowe” włosy to dziś nie tylko kwestia estetyki, ale sygnał, który wysyła nasze ciało. W najnowszym odcinku podcastu „Jak zdrowie” Anna Augustyn-Protas rozmawia z trycholożką i kosmetolożką, dr n.med. Claudią Musiał o tym, co kryje się za wypadaniem włosów – i dlaczego odpowiedź rzadko znajduje się w kosmetyczce.
    Włosy jako papierek lakmusowy organizmu
    Zaczyna się niewinnie: trochę więcej włosów na szczotce, cieńszy kucyk, mniej objętości. Bagatelizujemy. A tymczasem – jak podkreśla dr Claudia Musiał – „utrata włosów teraz świadczy o naszej historii sprzed kilku miesięcy”. Organizm działa z opóźnieniem, zapisując stresy, niedobory i przeciążenia w cebulkach włosów.
    Nieprzypadkowo jednym z głównych winowajców jest stres. „Im wyższy poziom kortyzolu, tym więcej włosów tracimy” – słyszymy w rozmowie. W praktyce oznacza to, że intensywny okres w pracy, przewlekłe napięcie czy brak regeneracji mogą odbić się na fryzurze dopiero po czasie, kiedy już dawno zapomnieliśmy o źródle problemu.
    Trycholog jak detektyw
    W tej układance nie ma prostych odpowiedzi. Dlatego – jak mówi ekspertka – „trycholog musi być detektywem”. Analiza włosów to często dochodzenie: dieta, hormony, suplementacja, styl życia, a nawet jakość snu.
    Nie bez powodu „moja pierwsza konsultacja trychologiczna trwa dwie godziny”. To nie jest szybka diagnoza ani gotowy schemat. Każdy przypadek wymaga rozłożenia na czynniki pierwsze. Jedna z historii przywołanych w podcaście brzmi jak przestroga: „Miałam pacjentkę z masywną utratą włosów, okazało się, że miała zagrażający zdrowiu poziom witaminy D, bo przyjmowała krople bez konsultacji z lekarzem”. Paradoks współczesności – nadmiar troski o zdrowie może mu zaszkodzić.
    Największe błędy pielęgnacyjne
    Rynek beauty podpowiada nam jedno: kupuj więcej. Tymczasem prawda jest mniej efektowna. „Jaką pielęgnacją szkodzimy sobie najbardziej? Szampon dobieramy do skóry głowy, a nie do łodygi włosa” – przypomina dr Musiał.
    To fundamentalna zmiana myślenia. Skóra głowy jest żywa, reaguje, starzeje się – „sześć razy szybciej niż twarz i ciało”. A jednak traktujemy ją po macoszemu, skupiając się na długości włosów.
    Błędy? Spanie z mokrymi włosami, zbyt rzadkie lub zbyt częste mycie, brak obserwacji reakcji skóry, agresywne zabiegi stylizacyjne. Pielęgnacja, która miała pomagać, często pogłębia problem.
    Wypadanie włosów rzadko zaczyna się w łazience. Częściej – w kuchni. I to nie tylko kwestia cukru, choć jego nadmiar ma znaczenie. „Na pewno energetyki sprzyjają łysieniu androgenowemu – są na to badania” – ostrzega ekspertka.
    Zaskakujące mogą być też inne nawyki. „Jeśli pijemy 2–3 matche dziennie, to może się to przyczynić do wypadania włosów”. Nawet to, co uznajemy za zdrowe, w nadmiarze potrafi rozregulować organizm.
    Ukryte powody utraty włosów
    Lista przyczyn jest długa i często nieoczywista. „Jakie są ukryte powody utraty włosów?” – to pytanie powraca w rozmowie wielokrotnie. Niedobory mikroelementów, problemy hormonalne, choroby autoimmunologiczne, ale też… przesadna suplementacja, niewłaściwa pielęgnacja czy chroniczny brak snu.
    Dlatego diagnoza wymaga czasu, a leczenie – cierpliwości. Włosy nie reagują natychmiast. Potrzebują miesięcy, by odbudować cykl wzrostu.
    Sponsorem odcinka podcastu jest marka Carein, producent celowanych dermosuplementów wspierających kondycję skóry i włosów.
  • Zwierciadło Podcasty

    „Pomogło mi to, że jestem uparta”. Aleksandra Żebrowska o tym, że macierzyństwo nie musi oznaczać rezygnacji z siebie | „Kobiety rządzą”, odc. 4

    16-04-2026 | 46 Min.
    - Jak byłam w ciąży ubrania wyglądały jak sprzęty, jakbym była maszyną - mówi Aleksandra Żebrowska w 4. odcinku podcastu „Kobiety rządzą”. Nie zaczęło się od wielkiego biznesplanu, tylko od frustracji i pytania, które dziś zadaje sobie coraz więcej kobiet: dlaczego macierzyństwo ma oznaczać rezygnację z siebie? W nowym podcaście „Kobiety rządzą” Joanna Olekszyk rozmawia z influencerką, przedsiębiorczynią – o drodze do sukcesu i cenie niezależności i o tym, czy w rodzinie da się zachować autonomię.
    Aleksandra Żebrowska od lat buduje wokół siebie społeczność kobiet, które nie chcą wpisywać się w ciasne ramy społecznych oczekiwań. Jej działalność – zarówno w mediach społecznościowych, jak i w biznesie – wyrasta z potrzeby zmiany narracji.
    – „Zależy mi na tym, żeby kobiety były w centrum” – mówi w rozmowie z Joanną Olekszyk i brzmi to jak manifest. Bo choć przez lata kobiety – szczególnie matki – były w opowieściach społecznych raczej tłem niż bohaterkami, Żebrowska konsekwentnie odwraca tę perspektywę. Jej marka Francis & Henry powstała właśnie z tego impulsu: sprzeciwu wobec uprzedmiotowienia kobiet w ciąży i po porodzie.
    „Ubrania wyglądały jak sprzęty”
    Punktem zwrotnym była ciąża. Doświadczenie, które dla wielu kobiet staje się momentem redefinicji – także własnego ciała i tożsamości.
    – „Jak byłam w ciąży, ubrania wyglądały jak sprzęty, jakbym była maszyną” – wspomina Żebrowska i odsłania coś więcej niż tylko problem estetyczny. To opowieść o uprzedmiotowieniu, o sprowadzaniu kobiety do funkcji. W świecie, który z jednej strony idealizuje macierzyństwo, a z drugiej – odbiera kobietom podmiotowość, Żebrowska postanowiła stworzyć alternatywę.
    – „Dlaczego, jak zostałaś mamą, masz chcieć piżamy w słoniki?” – pyta retorycznie gościni.
    Francis & Henry to odpowiedź: marka, która przywraca kobietom poczucie stylu, sprawczości i normalności. Bo bycie matką nie wyklucza bycia sobą.
    Sukces to nie solo performance
    Choć historia Aleksandry Żebrowskiej często bywa opowiadana jako przykład indywidualnego sukcesu, ona sama konsekwentnie podkreśla znaczenie relacji i wsparcia.
    – „Będąc mamą udało mi się rozwinąć zawodowo, ale nie da się tego zrobić, jeśli nie ma się wsparcia”. To ważny głos w dyskusji o „self-made woman”. Bo za każdą historią sukcesu stoją konkretne warunki – emocjonalne, logistyczne, społeczne. W przypadku Żebrowskiej ogromną rolę odgrywa partnerstwo w związku. Jej relacja z Michałem Żebrowskim – aktorem, ale też partnerem w codzienności – staje się przykładem tego, jak może wyglądać nowoczesny model rodziny.
    Bez przestrzeni na rozwój i bez wzajemnego wsparcia trudno mówić o realnej niezależności.
    Upór jako strategia
    W opowieści o sukcesie Żebrowskiej nie ma miejsca na przypadek. Jest za to determinacja. – „Pomogło mi to, że byłam uparta”. To upór rozumiany nie jako ślepe trwanie przy swoim, ale jako konsekwencja. Umiejętność działania mimo wątpliwości, zmęczenia, presji. W świecie, który od kobiet wciąż oczekuje kompromisów, upór staje się narzędziem przetrwania – i rozwoju.
    Aleksandra Żebrowska nie wpisuje się w stereotyp „grzecznej dziewczyny”. I być może właśnie dlatego jej głos tak dobrze rezonuje z innymi kobietami.
    Małe szczęścia, duże znaczenia
    W tej historii jest jeszcze jeden ważny wątek – codzienność. Bo choć rozmowa dotyczy sukcesu, biznesu i ambicji, Żebrowska nie traci z oczu tego, co najprostsze. – „Trzeba doceniać małe szczęścia” - mówi i daje kontrapunkt dla kultury nieustannego pędu. W świecie, w którym sukces mierzy się skalą i widocznością, ona przypomina o czymś bardziej podstawowym: o uważności, o równowadze, o tym, że życie to nie tylko kolejne cele do odhaczenia.
    Nowa definicja sukcesu
    Podcast „Kobiety rządzą” zaczyna się od mocnego akcentu. Historia Aleksandry Żebrowskiej to nie jest klasyczna opowieść o biznesowym triumfie.
    I może właśnie dlatego ta rozmowa zostaje z nami na dłużej. Bo pokazuje, że w świecie pełnym sprzecznych oczekiwań wciąż można wybrać własną drogę – nawet jeśli wymaga to uporu.
  • Zwierciadło Podcasty

    Dziecko nie mówi „boję się” - ono to pokazuje. Które zachowania rodziców wzmacniają jego lęki i czym jest tzw. golden time? | „Dylematy mamy i taty”, odc. 3

    15-04-2026 | 49 Min.
    - Ważne jest, żeby dzieci doświadczały różnych emocji - mówi dr Anna Orylska w podcaście „Dylematy mamy i taty”. A rodzice chcą je chronić, co jest naturalnym odruchem – wygładzić drogę, odsunąć przeszkody, oswoić to, co nieznane. Ale czy nadmiar troski nie odbiera dzieciom czegoś kluczowego: odporności psychicznej? W podcaście „Zwierciadła” Alina Gutek rozmawia z psycholożką o tym, czym jest dziecięcy lęk, kiedy staje się sygnałem alarmowym i dlaczego – paradoksalnie – to właśnie trudne emocje budują siłę na przyszłość. Sponsorem odcinka podcastu jest Boiron.
    Strach czy lęk? Różnica, która zmienia wszystko
    Rozmowa zaczyna się od podstawowego, ale często pomijanego rozróżnienia. „Czym różni się lęk od strachu?” – pyta prowadząca i zastępczyni redaktorki naczelnej „Zwierciadła", Alina Gutek, porządkując pojęcia, które w codziennym języku zlewają się w jedno.Strach jest reakcją na konkretne zagrożenie – pojawia się szybko i znika, gdy sytuacja się kończy. Lęk działa inaczej: bywa rozlany, trudny do uchwycenia, często nie ma jednej przyczyny. I to właśnie on najczęściej towarzyszy dziś dzieciom.Jak podkreśla dr Anna Orylska, skala zjawiska jest większa, niż chcielibyśmy myśleć: „13 proc. dzieci w wieku od 9 do 19 roku życia zmaga się z problemami psychicznymi – jak wynika z raportu Unicef. Ale liczby są niedoszacowane, bo w grupie diagnozowanej jest to już 40 proc., które zmaga się z zaburzeniami lękowymi i depresyjnymi”. To nie są abstrakcyjne dane – to codzienność wielu rodzin.
    Dziecko nie mówi „boję się”. Ono to pokazuje
    Problem polega na tym, że dzieci rzadko komunikują swoje emocje wprost. Zamiast powiedzieć „boję się”, zaczynają inaczej funkcjonować: gorzej śpią, wycofują się albo reagują złością.Dlatego – jak tłumaczy ekspertka – tak łatwo coś przeoczyć. „Depresja u dzieci objawia się inaczej niż u dorosłych, to często rozdrażnienie, bezsenność i zmieniony apetyt” – mówi dr Orylska, wskazując, że to właśnie te subtelne zmiany powinny zapalać w rodzicach czerwoną lampkę.Jednocześnie dzieci nie uczą się emocji w próżni. Obserwują dorosłych i przejmują ich strategie radzenia sobie. „Dzieci są jak barometry, które szybko uczą się, jak się zachowywać w stresujących sytuacjach od rodziców” – dodaje psycholożka.To oznacza, że nasze reakcje mają większe znaczenie, niż nam się wydaje.
    Nadopiekuńczość – czuła pułapka
    Wielu rodziców działa z najlepszej intencji: chce uchronić dziecko przed stresem, rozczarowaniem, bólem. Problem w tym, że taka strategia często przynosi odwrotny efekt.Dr Orylska ujmuje to bardzo wprost: „kiedy dziecko chronimy, to wzmacniamy jego lęki”.Jeśli dziecko nie ma okazji zmierzyć się z trudnością, nie uczy się, że potrafi ją pokonać. Zamiast tego buduje przekonanie, że świat jest pełen zagrożeń, a ono samo nie ma zasobów, by sobie z nimi poradzić.
    Golden time – moment, którego nie warto przegapić
    Psycholożka zwraca też uwagę na tzw. „golden time” – moment, w którym reakcja dorosłego ma szczególne znaczenie. To nie zawsze spektakularny kryzys, częściej subtelna zmiana: wycofanie, napięcie, milczenie.To chwila, kiedy dziecko jeszcze wysyła sygnały – i kiedy można realnie pomóc. Jeśli zostaną zauważone, napięcie może się rozładować. Jeśli nie – może się pogłębiać.Dlatego tak ważna jest uważność, a nie perfekcja.
    Rodzic nie musi być idealny. Ma być obecny
    Na koniec rozmowa wraca do rodziców – ich lęków, wątpliwości i poczucia odpowiedzialności. Dr Orylska przypomina coś, co wciąż bywa trudne do przyjęcia: „szukanie pomocy nie jest oznaką słabości, a przeciwnie: odwagi i odpowiedzialności”.Nie trzeba mieć wszystkich odpowiedzi ani zawsze reagować idealnie. Wystarczy być obecnym, uważnym i gotowym, by czasem powiedzieć: „nie wiem, ale spróbujmy to razem zrozumieć”. Bo dzieci nie potrzebują świata bez stresu. Potrzebują dorosłych, którzy pokażą im, jak przez ten świat przejść – z emocjami, a nie wbrew nim. 
    Sponsorem odcinka podcastu jest Boiron.

Meer Geestelijke gezondheid podcasts

Over Zwierciadło Podcasty

„Zwierciadło Podcasty” to rozmowy o psychologii, kulturze, wychowaniu, podróżach i dobrym życiu. Naszymi gośćmi są znani eksperci, badacze oraz ludzie zaangażowani w promocję aktualnej i sprawdzonej wiedzy ze wszystkich tych dziedzin.
Podcast website

Luister naar Zwierciadło Podcasty, Let's go mental en vele andere podcasts van over de hele wereld met de radio.net-app

Ontvang de gratis radio.net app

  • Zenders en podcasts om te bookmarken
  • Streamen via Wi-Fi of Bluetooth
  • Ondersteunt Carplay & Android Auto
  • Veel andere app-functies